TELVINET

TELVINET Sp. z o.o.

Podwale 62 A, 50-010 Wrocław

MASZ PYTANIE? Wyślij formularz

KONTAKT: +48 71 341-48-10

Hosting i utrzymanie

STRON WWW

Podstawą zaistnienia w Internecie jest profesjonalny hosting. Utrzymanie stron i serwera poczty elektronicznej powinno być w odpowiednich rękach. Telvinet gwarantuje usługi hostingowe na najwyższym poziomie.

Efektywne i etyczne

POZYCJONOWANIE

Wysoka pozycja w wynikach wyszukiwania jest gwarancją popularności i częstych odwiedzin. Oferujemy skuteczne i zgodne z wytycznymi wiodących wyszukiwarek pozycjonowanie stron i serwisów internetowych.

Nowoczesne i bezpieczne

SKLEPY INTERNETOWE

Dobrze przygotowany sklep internetowy to najefektywniejsze narzędzie do zarabiania w sieci. TiShop to rozbudowana platforma, która daje możliwość stworzenia zaawansowanych i nowoczesnych narzędzi e-biznesu dostosowanych do konkretnych potrzeb i wymagań.

Atrakcyjne i skuteczne

STRONY WWW

Tworzymy klasyczne i responsywne strony, które pozwalają wyróżnić się wśród konkurentów. Efektowne graficznie, przyjazne wyszukiwarkom i łatwe do samodzielnej rozbudowy oraz aktualizacji, dzięki autorskiemu i bezpiecznemu systemowi TiCMS.

Jaką drogą na ekrany smartfonów?

Wielu naszych Klientów posiada już stronę internetową, ale – zupełnie słusznie – uważa, że należy przystosować się do zachodzących zmian i sprawić, by była ona przyjazna także dla użytkowników smartfonów.

Drogi do tego celu są zasadniczo dwie:

• utrzymanie starej strony i uzupełnienie jej o dodatkową, tzw. mobilną, czyli dostosowaną do oglądania na smartfonach, tabletach i czytnikach e-booków

• stworzenie jednej, nowej strony tzw. responsywnej, która płynnie dostosowuje się do rozdzielczości ekranu (dostępna jest więc zarówno na ekranach zwykłych komputerów, jak i smartfonów, tabletów itd.). W zależności od rodzaju nośnika zmieniać się będzie nieco jej wygląd, nawigacja oraz zawartość. Ciągle jednak będzie to jedna strona pod jednym adresem.

 

Każde z tych rozwiązań ma wady i zalety. Z pierwszego na ogół korzystają ci, którzy w swoją stronę zainwestowali stosunkowo niedawno, więc woleliby uniknąć nowych wydatków. Za pozostaniem przy starej stronie przemawiać może też spora ilość treści, które należałoby przenieść i dostosować do nowych wymagań technicznych.

Argumentem przeciwko temu rozwiązaniu jest strata na pozycjonowaniu strony. Jeżeli nie będziemy w odpowiednio dużym stopniu różnicować treści obu istniejących stron (uwaga, podwójna robota) przeglądarki zaczną reagować z charakterystyczną dla siebie złośliwością, będą obniżać im pozycje, jedną z nich mogą nawet potraktować jako klon-plagiat i zupełnie ją zignorować…

W rezultacie oszczędność może okazać się pozorna.

Nowemu Klientowi i przebudowującemu aktualnie swój serwis radzimy zrobienie od razu nowoczesnej strony responsywnej. Pod jednym adresem będą oglądali jego stronę tradycjonaliści, korzystający z domowego peceta, i ludzie mobilni, którzy nie rozstają się ze swoim smartfonem zapewniającym im nieprzerwany dostęp do informacji. Każdy dostanie estetyczny i komunikatywny produkt.

Realizacja takiej strony jest nieco dłuższa i droższa, ale tę różnicę kosztów zniwelować mogą korzyści z eksploatacji – przy obsłudze treści nie musimy przygotowywać i zawieszać dwóch zróżnicowanych (z uwagi na pozycjonowanie) wersji, w trakcie kampanii reklamowych mamy łatwiejsze obliczenia itd.

Podsumowując: Właściwie nie ma dwóch dróg, wcześniej czy później wszyscy będą musieli mieć strony responsywne, przyjazne dla użytkowników różnych czytników treści. Ale niektórzy wejdą na tę ścieżkę wcześniej i wcześniej będą z tego czerpali korzyści. Wszystko wskazuje na to, że będą one większe niż potencjalne pożytki z wyboru wariantu oszczędnościowego.

O szczegółach obu rozwiązań i ich rzeczywistych kosztach można rozmawiać ze swoim opiekunem klienta.

(zem)

Nie reagować na pogróżki KOMPEDIUM-a

Nasi Klienci otrzymują ostatnio e-maile zawiadamiające, że regulamin ich sklepu internetowego nie spełnia nowych wymogów ustawowych i w związku z tym powinni skorzystać z usług wskazanych „podmiotów”. W przeciwnym razie Organizacja Konsumencka Kompedium [sic!] wystąpi z pozwem do sądu. Pod żadnym pozorem nie należy odpowiadać na tego typu listy, trzeba je usuwać ze skrzynki jak każdy spam.

W sprawie zgodności dostarczonego przez nas oprogramowania sklepu internetowego z wymogami ustawy o prawach konsumenta informujemy:

–  informacjen dotyczące jawnego pokazywania kosztów transportu, metod płatności była juz w naszym sklepie;

– w ramach abonamentu pomożemy Klientowi zmienić techniczne aspekty sklepu, przyciski w koszyku typu „Zamawiam i płacę″;

Klient musi samodzielnie zaktualizować regulaminu sklepu i dodać strony z reklamacjami (wzory zawiera ustawa: http://orka.sejm.gov.pl/proc7.nsf/ustawy/2076_u.htm.). O napisanie regulaminu radzimy zwracać się do wyspecjalizowanych w obsłudze e-handlu kancelarii, chociaż raczej niekoniecznie do tych, wmuszanych szantażem mailowym.

 

CYBERTROLLING

 

Zjawisko nie jest już nowe – dotknęło nawet byłego prezydenta RP – i, wydawałoby się, jest już nieźle opisane przez media. Nie zajmowalibyśmy się nim tutaj, gdyby nie dotknęło także Telvinetu i naszych Klientów, którzy dzwonili do nas i pisali zaniepokojeni groźbami.

W ubiegłym tygodniu dostaliśmy maila od „organizacji konsumenckiej”, która groziła nam pozwem sądowym z powodu niedostosowania regulaminu naszego sklepu internetowego do wymogów nowej ustawy, nooo… chyba że czym prędzej zamówimy prawidłowy regulamin w jednej z polecanych firm i naprawimy ewidentny błąd.

Tyle że Telvinet sprzedaje program do obsługi sklepu internetowego, sam zaś takiego sklepu nie ma!

Podobne listy dostało wielu naszych Klientów – posiadających e-sklepy i nieposiadających. Przedtem ściganiem łamiących prawa autorskie zajmowała się kancelaria, która występowała w imieniu twórców popularnego filmu fabularnego.

W ubiegłym tygodniu wydawało się, że zjawisko osiągnęło apogeum i skompromitowało samo siebie, kiedy bodaj ta sama kancelaria domagała się od internautów opłaty za ściąganie filmów pornograficznych.

Okazało się jednak, że nie wszyscy adresaci tych wezwań do zapłaty zareagowali śmiechem. Część wolała przelać żądane 750 zł i… nigdy nie dowiemy się, czy z powodu nieczystego sumienia, czy z obawy, że upublicznienie takiej informacji zepsuje wizerunek firmy, nawet gdyby jej właściciel pornosów nie oglądał. Najtrudniej bowiem udowodnić, że nie jest się wielbłądem.

Działalność tych „kancelarii” i „organizacji” żądających opłat lub wymuszających określone postępowanie została nazwana cybertrollingiem. Istotą tego zjawiska jest używanie prawa do zarabiania pieniędzy. Organizatorzy tego procederu rozsyłają maile z groźbami masowo i na oślep – z ogromnej liczby przesyłek zawsze jakaś część trafi do odbiorców winnych, niespecjalnie odważnych albo po prostu nadmiernie ostrożnych. I ci zapłacą.

Prawnicy radzą – jeżeli masz czyste sumienie, nie płać, nie reaguj wcale. Od szantażysty nie uwolnisz się nigdy.

 

***

Cybertrolle, mianujący się obrońcami prawa, wybierają dziedziny, w których przeciętny obywatel orientuje się słabo, np. prawo o ochronie dóbr intelektualnych (choć przeciętny obywatel łamie je ochoczo i niemal nikt nie ma tu czystego sumienia), oraz uregulowania stosunkowo nowe, np. zmienione ostatnio prawo konsumenckie. Oczywiście tu, zgodnie z zasadą „w mętnej wodzie ryby łowią”, na łup zawsze można liczyć.

Swojemu procederowi cybertrolle nadają pozory działalności zgodnej z prawem, sami stroją się w piórka jego obrońców i poważnych podmiotów – „kancelaria”, „organizacja ochrony”. Posługują się językiem prawnym, powołują na odpowiednie uregulowania, domagają naprawienia szkody i zaprzestania działalności, straszą sankcjami…

Trudno oprzeć się wrażeniu, że kogoś nam tu brakuje – kogoś, w kogo rolę wchodzą cybertrolle, i kto nas przed nimi powinien chronić – PAŃSTWA i jego organów ścigania.

W Niemczech zapadł już wyrok, który może przyhamuje zjawisko (albo skieruje je na inne tory, jak twierdzą sceptycy). W procesie przeciwko kancelarii rozsyłającej masowo wezwania do zapłaty odbiorcom filmów na portalach pirackich orzeczono, że oglądanie takich filmów nie podlega penalizacji.

***

Sprawdziły się prognozy, że przestępczość masowo przejdzie do sfery, gdzie masowo przeszło już społeczeństwo – do cyberprzestrzeni. A tu… słychać rozpaczliwe „Łapaj złodzieja!”. Tylko kto tu złodziej, a kto okradziony?

 

(zem)

 

 

Twój Kaprys

„Z wielką przyjemnością witamy w klubie Twoj Kaprys, dzięki któremu informujemy Państwa o najciekawszych ofertach w Internecie.  Serwis jest całkowicie bezpłatny i w każdej chwili można się z niego wypisać". 

„Chcielibyśmy przedstawić najnowszą ofertę kredytów bankowych udzielanych bez zabezpieczeń w 48 godzin, bez konieczności przedstawiania zaświadczeń do 120 tys. zł”.

„Z taniego mieszkania komunalnego z karaluchami do własnego domu nad brzegiem morza”.

„Teraz chwilówka za 1500 zł i za 0 zł. Sprawdź”.

„Zapytajcie mnie, skąd mam w garażu cztery BMW, mimo że nigdzie nie pracuję”.

„Zajmuj swoje miejsce!”.

„Już nie musicie wstawać rano i chodzić do pracy. Ponad 23% ludzi na Ziemi zarabia, siedząc w domu. Też tak chcecie?”.

„Hydrożel polimerowy – odżywka do gleby na bazie potasu”.

„Pożar lasu rozprzestrzenia się wolniej niż ta technika zarabiania pieniędzy”.

„Naprzód, masz jeszcze szanse spijać śmietankę, dopóki wszystkie miejsca nie są jeszcze zajęte. Pierwsi przybyli pompują pieniądze niczym pompa”.

 ***

Te „darmowe propozycje natychmiastowego zarabiania pieniędzy” to tylko wyjątek z poczty w ostatnim tygodniu. Mówicie „szewc bez butów chodzi”? „Funkcjonariusz” Telvinetu uskarża się na spam wypełniający jego skrzynkę pocztową?

Nie uskarżam się i nie winię za ten stan Telvinetu. Spamerzy używają cięgle nowych adresów (po to się także robi włamania do cudzych komputerów, by za ich pośrednictwem rozsyłać po świecie spam) i żadna firma udostępniająca usługi internetowe za nimi nie nadąży. Nie pomoże najlepszy program antywirusowy – ale ten mimo wszystko warto mieć.

Wymieniamy korespondencję z tysiącami ludzi, mamy setki znajomych, gdzieś pisaliśmy, gdzieś podaliśmy swój adres – zwielokrotniliśmy w ten sposób możliwość trafienia do nas niechcianej poczty. A jeżeli zdarzyło nam się nieostrożnie odpowiedzieć na przynajmniej jedną „zaczepkę” mailową – jesteśmy straceni. Trafiliśmy do czyjejś bazy adresów i nigdy nie będziemy wiedzieli, ile razy nasze dane zostaną sprzedane kolejnym dostarczycielom szczęścia.

Czy jest alternatywa. Owszem: ostrożność, stalowe nerwy, albo – jak kto woli – odcięcie się od światowej sieci.

zem

Cierpliwości!

Cyberprzestępcy postanowili wykorzystać niewiedzę i łatwowierność osób, które nie mogą się doczekać na darmową aktualizację do systemu Windows 10. Wersję testową można już pobrać ze stron Microsoftu, ale tak naprawdę system ten nie jest jeszcze skończony. Niecierpliwi i niezorientowani dają się jednak zwieść oszustom i wierzą zapewnieniom, że gotową już wersję „dziesiątki″ można odblokować specjalnym oprogramowaniem…

…w rzeczywistości oprogramowanie to pozwala przejąć kontrolę nad komputerem naiwnego internauty.

opr. zem

 

 

Kara za grzechy?

RedTube, jeden z najpopularniejszych serwisów internetowych oferujący filmy pornograficzne padł ofiarą włamywaczy. W ostatnich dniach każdy, kto do niego zajrzał, mógł zainfekować swój komputer koniem trojańskim.

Złośliwcy śmieją się, że nieprzypadkowo atak nastąpił w dzień po „walentynkach″. Grzesznym użytkownikom Internetu radzimy jednak zrobić pełny skan komputera programem antywirusowym w momencie jego uruchamiania. 

zem